24 lip 2011

Zło to pojęcie względne, cz. 2 z 6

Doktor Hiroyuki opuścił powoli gazetę na biurko. Przed nim, na miękkim fotelu, siedział pacjent. Oparłszy łokcie o kolana, trzymał twarz ukrytą w dłoniach.

Czy jesteś pewien, Isao – odezwał się doktor – że właśnie to było w twoim śnie?

Popatrzył na niego badawczo. Ten młody mężczyzna wyglądał jak wrak człowieka. Włosy miał w nieładzie, ręce mu drżały. Gdy uniósł głowę, wyraźnie było widać, że ma podkrążone oczy.

Tę dziewczynę pozbawiono wzroku jednym cięciem samurajskiego miecza – kontynuował doktor – Powiedz mi, Isao... czy masz w domu taki miecz?

Isao pokręcił przecząco głową. Wzrok miał nieobecny.

Doktorze... Kochiyo, ona... patrzyła na mnie. Zawsze, kiedy się mijaliśmy. Nie wiem, dlaczego... ale patrzyła. A teraz oślepła, dokładnie tak, jak w moim śnie!

Isao zaczął dyszeć. Minęła dłuższa chwila, zanim się uspokoił. Doktor Hiroyuki jeszcze raz przyjrzał mu się dokładnie. Chłopak był atrakcyjny, młody, miał symetryczne, wyćwiczone ciało. Mógłby osiągnąć wiele. Ale był chory...

Hiroyuki westchnął.

Mój drogi Isao, to na pewno przypadek... Kochiyo została okaleczona przez jakiegoś szaleńca, a ty wmówiłeś sobie, że dzień wcześniej to samo wydarzyło się w twoim śnie. Nie obwiniaj się o to zdarzenie.

Obserwował go jeszcze przez chwilę. Chyba zrozumiał. Uspokoił się.

No dobrze... a teraz opowiedz mi o swoim dzisiejszym śnie.

Czytaj dalej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 

Toplista: Najlepsze Horrory w Necie
Toplista: Opowiadania
Toplista: Straszne historie