7 kwi 2012

Szron, cz. 5 z 6

Samochody ślizgały się na całej szerokości jezdni. Zderzały się ze sobą, wjeżdżały w drzewa i budynki. Każdy, który się zatrzymał, natychmiast zostawał pokryty warstwą szronu i kruszał, wraz z pozbawionymi szansy na ucieczkę pasażerami. Przechodnie wspinali się na drzewa. Krzyczeli. Wyły syreny.

Miasto było pogrążone w chaosie.

Czytaj dalej

Szron, cz. 6 z 6

Stacja meteorologiczna Pierce College Weather Station

Frank wszedł do pokoju kontrolnego.

– Zamów jeszcze jedną pizzę, Frank! – usłyszał z sąsiedniego pomieszczenia.

– Tak, i piwo też nam się kończy! – dodał inny głos.

Zamknął za sobą drzwi, tłumiąc rechot swoich kolegów. Zerknął na wskaźniki – wszystko było OK. Spojrzał na monitor – i stanął jak wryty.

Stał tak przez dłuższą chwilę, nie wierząc w to, co widzi.

– Frank, wracaj, zaczyna się trzecia kwarta!

Długa chwila ciszy.

– Frank, co ty tam robisz?

Brodaty mężczyzna w koszulce „Avengersów” stanął w drzwiach. Otaksował wzrokiem przyjaciela, po czym spojrzał na panel kontrolny. Ekran wyświetlał bieżące zdjęcie satelitarne Los Angeles. Miasto pokryte było gigantyczną białą plamą.

– Chryste, Frank, co to jest? Szron...?

Frank odwrócił się bardzo powoli i równie powoli pokręcił głową.

– To nie szron, George. To atak chemiczny...

Koniec

Wolisz biologię od chemii? Przeczytaj Zarazę

17 sty 2012

TU BĘDĘ BEZPIECZNA

Znowu się potknęła. Tym razem ból był mocniejszy. Chyba zwichnęła kostkę.

Jęknęła żałośnie. Z tyłu dobiegł odgłos jego kroków.

Wstała i, przytrzymując się ściany, pokuśtykała czym prędzej dalej w głąb ciemnego korytarza.

Był coraz bliżej. Słyszała jego chrapliwy oddech. Z każdą sekundą bliżej.

Odgłos jego kroków zmieszał się z dudnieniem jej serca. Jeszcze tylko chwila i…

Wpadła do pomieszczenia, zatrzasnęła stalowe drzwi i zasunęła z brzękiem zasuwę. On próbował je sforsować; walił w nie przez chwilę pięściami, ale w końcu dał za wygraną i odszedł. Osunęła się wycieńczona na podłogę, oddychając ciężko. Tu jej nie złapie; nie dostanie jej.

Gdy emocje opadły na tyle, by zaczęła znów trzeźwo myśleć, sięgnęła po zapałki.

Była ciekawa, gdzie jest.

Odpaliła jedną i poczekała, aż jej oczy przyzwyczają się do nikłego światła.

Pomieszczenie było ciasne i niskie. Z prawej strony zauważyła duży nieregularny kształt. Były to drewniane skrzynie poustawiane jedna na drugiej. Przysunęła zapałkę do jednej z nich, żeby przyjrzeć się bliżej.

Na skrzyni widniał napis: „Materiały łatwopalne. Zachować ostrożność”.
Koniec
 

Toplista: Najlepsze Horrory w Necie
Toplista: Opowiadania
Toplista: Straszne historie