16 lut 2011

Droga przez śniegi, cz. 6 z 6

Kopałem przez cztery dni, aż w końcu wydostałem się na szlak. Zabrałem najpotrzebniejsze rzeczy i ruszyłem.

Jedzenia miałem pod dostatkiem... ale szybko okazało się, że to nie wystarczy.

Błąkałem się po górach przez dwa, może trzy tygodnie, kilkukrotnie mijając te same miejsca. Zapasy wyczerpały się już dawno i wędrowałem z żołądkiem skręconym z głodu i przyschniętym do kręgosłupa.

Tak znalazłem się tutaj.

*

Mężczyzna w łachmanach klęczał przy wygarniętym spod śniegu głazie, sięgającym mu do pasa, a dokoła wznosiły się góry. Położył rękę na płaskiej powierzchni kamienia, zacisnął zęby i zamknął oczy.

Druga ręka opuściła gwałtownie siekierę w dół.

Koniec

Preferujesz monster stories? Przeczytaj opowiadanie Insekt

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

 

Toplista: Najlepsze Horrory w Necie
Toplista: Opowiadania
Toplista: Straszne historie