16 lut 2011

Droga przez śniegi, cz. 5 z 6

Najgorsze, gdy człowieka zasypie, nie jest zimno ani brak światła. Najgorszy jest głód.

Zawierucha trwała trzy dni, a potem trzeba było zabrać się za odkopanie wyjścia.

Gdy otworzyliśmy drzwi chaty, widać było tylko ścianę zbitego śniegu. Kopaliśmy gołymi rękami bez przerwy przez dwie doby. Posnęliśmy w końcu zmęczeni, a kiedy się zbudziliśmy, nasz krótki tunel był do połowy przysypany świeżym śniegiem. Wszyscy moi kompani zaklęli ze złości. Byliśmy u kresu sił, nie jedliśmy od kilku dni.

I wtedy to się wydarzyło.

Krowa... – wyszeptał Żena, patrząc na mnie.

Pozostali też odwrócili się w moją stronę. Wadia sięgnął po karabin, a Pietrek powoli wyjął nóż.

Oczy każdego z nich były jak oczy tego wilka, który omal nie zagryzł mnie przed dwoma tygodniami w lesie.

W tej krótkiej chwili zrozumiałem, do czego byłem im potrzebny. Dlaczego zabrali z gułagu i ciągnęli za sobą mnie, słabego i niedoświadczonego.

Nadeszła moja pora – postanowili mnie zjeść.

Wadim złożył się do strzału.

Nie, Wadia, nie! – krzyknąłem, wpadając plecami na ścianę – Ja sam, ja sam, Żena, zatrzymaj go!

Żenka położył dłoń na lufie i Wadim opuścił broń.

Ty sam chcesz? – zapytał.

Tak...

Żena kiwnął głową przyzwalająco.

To co chcesz najpierw oddać?

Przełknąłem ślinę, osuwając się wzdłuż ściany na podłogę.

Nogę...

Żenka dał znak i Pietrek chwycił siekierę, idąc ku mnie.

Siedząc, wyciągnąłem przed siebie lewą nogę i podwinąłem spodnie. Musiałem być wtedy całkowicie blady. Pietrek podszedł, starannie wycelował i uniósł siekierę do góry, aż ponad ramię.

Zacisnąłem zęby i, kiedy pierwszy mięsień na jego twarzy drgnął, kiedy już miał ją opuścić... kopnąłem go z całej siły w brzuch, aż zwinął się na podłodze, zaś sam złapałem siekierę i po chwili głowa Pietrka oddzielona była od ciała. Ruszyłem przed siebie z potwornym krzykiem. Żenka nie zdążył nawet mrugnąć, a Wadim i Sosza pewnie do końca nie rozumieli, co się wydarzyło. Chwilę później miałem przed sobą cztery ciała i – osobno – cztery zakrwawione głowy, patrzące w nicość przerażonym i śmiertelnie zdziwionym wzrokiem.

Czytaj dalej

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

 

Toplista: Najlepsze Horrory w Necie
Toplista: Opowiadania
Toplista: Straszne historie